Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 24 2019

Bilora
Gdybym tylko mógł wziąć roczny urlop od wszystkiego, kupić przyczepę, podróżować z tobą po całym świecie, dobrze jeść, pić i tak spać z tobą przez wszystkie noce, a rankiem wstawać powoli, dojrzeć przez okno jakiś las, spacerować wokół jeziora, położyć się w trawie, zmrużyć oczy w słońcu; tylko rok, a potem byłbym gotów wrócić i już nie prosiłbym o nic więcej dla siebie. Nie mam żadnych pretensji do życia, tylko żeby czasami zwolniło ten ucisk na szyi. Żeby tylko pozwoliło trochę żyć.
— Judith Katzir
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamefir mefir
Bilora
Mylą się Ci, którzy wyobrażają sobie, że miłość rodzi się przez długi okres wspólnego życia i znajomości. Prawdziwa miłość jest córką duchowego porozumienia, które albo pojawia się od razu, albo wcale.
— Khalil Gibran
Reposted fromxalchemic xalchemic viamefir mefir
Bilora
1134 ddc6
Reposted fromxalchemic xalchemic viamefir mefir
Bilora
Chciałabym mieć męża. 11 lat spędziłam u boku mężczyzn niegotowych. Zastanawiających się. Spędzających ze mną miło czas, ale opowiadających mi o priorytecie wolności w swoim życiu, nie chcących nawet poruszać innych tematów. A ja miałam 23 lata i wydawało mi się, że to trochę nieważne czego ja chcę, że prawdziwa fajna laska powinna być wyluzowana, nie chcieć stałego związku, zgadzać się na wszystko co zaproponuje jej partner w łóżku, chodzić na striptiz i umieć nie narzekać, czyli zająć się sobą, kiedy on mówi "w życiu mężczyzny jest taki moment, kiedy należy wyruszyć w samodzielny rejs". Cicho w głowie pisałam "chcę mieć dom". Chciałam razem robić remont i kupować choinkę. Po 11 latach zostałam sama w pustym domu z refleksją, że przecież kurwa mać, moi znajomi biorą śluby i to ci których znałam przez ten czas. Patrzyłam w ciemny sufit i myślałam sobie "o co ci kurwa chodzi". I zrozumiałam. Chodzi mi o bycie z kimś, kto się nie boi. Kiedy mówię "chcę męża" to mówię "z puli wszystkich mężczyzn wybieram nie tych, którzy boją się związku tylko tych, którzy doceniają to kim jestem i mówią nie szukam dalej, a kiedy będzie źle, to usiądę z tobą, a jak będzie trzeba wybulę 180 zeta na terapię par i będę w tym z tobą". To nie jest romantyczna wizja. Wiem, że nie każdy chce ją spełniać, tylko ja o tym nie mówiłam. Bo się bałam. Bo nie wypada. Bo w ogóle nie wypada, żeby kobieta chciała wziąć ślub i mówiła o tym wprost, bo to jest biała sukienka, wesele i zdjęcia. Oczywiście ja najchętniej wzięłabym ślub w dwie osoby w urzędzie stanu cywilnego, bo nie ma za mną tęsknoty za ceremonią, jest tęsknota za partnerem który wybiera mnie tak jak ja wybieram jego. Po 11 latach zdałam sobie sprawę z tego, że chcę kogoś, kto chce ze mną robić remont, mimo że ja bardzo tego remontu nie chcę, kto stwierdza "nie szukam dalej, jesteś najzabawniejsza i miła w dotyku". Nie potrzebuję do tego czekania AŻ ON TO ZROBI, w myśl tych wszystkich psychoewolucjonistycznych bredni, gdzie mężczyzna zdobywa, bo ma penisa i penetruje i przyzwyczajony jest do zdobywania. Widzę to jako wzajemny kontrakt dwóch osób, które lubią się ze sobą śmiać, lubią się dotykać, wiedzą że będą się kłocić, ale ta kłótnia to nie bitwa o Iwo jimę, tylko regulacja przez kryzys. Ale na samym końcu musi być pewność. Obydwie strony muszą chcieć tego. "Mam tę obrączkę bo chcę wszystkim powiedzieć, że już nie szukam. Tak długo aż obydwojgu nam będzie zależało na nas i obydwie strony będą chciały pertaktować szczerze o tym co się dzieje, tak długo jesteśmy mężem i żoną. Tak długo jak będę chciała czuć smak jego spermy na języku, tak długo jak po wyjeździe nie będę mogła przestać go słuchać kiedy opowiada, tak długo kiedy będzie moim przyjacielem. Odpowiedzialni osobno za coś co jest nami razem". Ponieważ 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że mimo że bardzo źle znoszę mieszkanie z kimś, że zawsze ten sam problem: nie umiem "zadbać o swoje potrzeby" jak piszą w Wysokich Obcasach, czyli nie umiem wystękać "yyy wiesz co jest mi smutno że tak robisz i jakby rób co chcesz, wiem że jesteśmy oddzielnymi planetami czy chuj po prostu osobami", że mimo że moja strategia dbania o potrzeby polega na zaczynaniu zdania od "yy bo ja jestem zjebana" (bo jednak jestem, bo bycie dzieckiem nadużywanym w dzieciństwie powoduje, że jesteś obrośnięty bąblami i siniakami, które lubią pękać w najmniej oczekiwanych momentach, i nie jest to piękny widok) że mimo że czasem naprawdę tak myślę, niech mnie nikt nie dotyka, jestem Mechaniczną Małgorzatą, proszę przestać, nic mnie nie boli i nigdy mi na nikim nie zależy. Więc te 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że to kłamstwo. Że chcę mieć ulubioną osobę i razem z nią poznawać świat. Iść obok niej, a ona niech obok mnie idzie. Jako oddzielne osoby, które idą obok i razem, które są na tyle dorosłe, że potrafią szczerze ze sobą rozmawiać o rzeczach najtrudniejszych do przyznania się. I chcę mówić o niej "mój mąż", ponieważ wierzę że ten termin można zastąpić czymś innym, że "żona" może być osobą rysującą na asfalcie, a mąż może nie myśleć poważnie o nieruchomościach tylko rysować komiksy. Jak Bóg mi miły, nie ustanę w tym. Śmieją się ze mnie kiedy to mówię, a potem słyszę inne kobiety, które też tego chcą. Nie każdy potrafi na trzeźwo o czwartej trzydzieści co miesiąc śpiewać Davida Guettę nad Wisłą, zastanawiać się nad ulubionymi słowami i płakać co 45 minut.
— Małgorzata Halber
Reposted fromnaturalginger naturalginger viamefir mefir
Bilora
Wiesz czego mi brakuje najbardziej, tej empatii z drugiej strony. Zainteresowania, uczucia że jestem potrzebny.. 
— Wiadomości nigdy nie wysłane
Reposted fromegzystencja egzystencja viamefir mefir
Bilora
Czy życie musi być tak cholernie złośliwe?
— Prawo Agaty
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viamefir mefir
Bilora
3615 b433
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey vianowaczi nowaczi
Bilora
Kiedy ktoś jest tak wyjątkowy, wiesz o tym prędzej, niż się spodziewasz. Poznajesz to instynktownie i masz pewność, że cokolwiek się stanie, już nigdy nie będzie nikogo takiego jak on. 
— Nicholas Sparks, "Szczęściarz"
Reposted fromzoou zoou
Bilora
Reposted fromjasminum jasminum viazoou zoou
Bilora
Człowiek powinien mieć takiego swojego człowieka. Do kochania, do przytulania. Na spacer i żeby napić się herbaty w chłodny wieczór. Powinien mieć takiego "swojaka", któremu powierzy tajemnice, rozterki, podzieli z nim radość i łzy. Człowiek powinien mieć do kogo otworzyć usta i serce. Wtedy to życie ma sens.
— Kaja Kowalewska
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viazoou zoou

March 08 2019

Bilora

On i ja... Po prostu jest nam razem dobrze. Rozśmiesza mnie. Sprawia, że lubię siebie. Bardzo dawno tak się nie czułam. 

— Nicolas Sparks
Bilora
Ty jesteś taką kobietą z filmów. Przeżyłaś wiele, złamano Ci serce i przestałaś wierzyć w miłość. Wiesz jak kończą się takie filmy? Happy endem. Tak, Ty na taki zasługujesz.
— Katarzyna Wołyniec
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viatulipanowa tulipanowa
Bilora

Dostałeś kiedyś policzek od kobiety?

Niektóre kobiety przyznały mi się, że ich panowie dostali policzek. Z kolei Ci panowie w odpowiedzi zaczęli je szarpać. 

Czy niektórych panów nie zastanawia dlaczego tak się dzieje? 
Dlaczego kobieta jest zdolna do takiego czynu?

Przecież policzek może nie jest fizycznie bardzo bolesny, ale psychicznie potrafi niesamowicie dotknąć. To się zdarza bardzo rzadko, ale jednak. 

Ile musiałbym mieć w sobie agresji i braku pokory, żeby odpowiedzieć szarpaniem kobiety. 

Gdy kobieta obiera taką metodę działania, oznacza to tylko jedno. Poczuła się bardzo poniżona. Policzek ze strony kobiety jest wyrazem bezsilności i jednocześnie wołaniem do człowieka: "opanuj się". 

Policzek jest najszczerszą z odpowiedzi kobiety w stronę mężczyzny. Nie ma bardziej szczerej i dosadnej odpowiedzi na męskie aroganckie działanie. 

Policzek jest wyrazem wielokrotnego przekraczania granic i dobrego smaku w stronę kobiety. Ona wtedy mówi: "Człowieku! Nie jestem szmatą!".

Policzek jest też próbą przywołania mężczyzny do porządku. Kobieta widzi, jak bardzo się człowiek pogubił. Nie w swoich wartościach, ale w tym jak ją traktuje.

Jeśli kiedykolwiek dostałeś policzek, to pamiętaj, że straciłeś coś bardzo cennego. Straciłeś kobietę właśnie w momencie, kiedy zostałeś spoliczkowany. 

I na koniec, policzek jest formą uświadomienia mężczyźnie, że zdradził samego siebie.

PS: Niektóre kobiety nadużywając policzka, same sobie robią krzywdę. Policzek jest jak słowo "kocham Cię". Używany zbyt często i w nieodpowiednim momencie, traci znaczenie.

— Adam Filipczuk

February 24 2019

Bilora
Jak się człowiek przyzwyczai, że nie dostaje tego, czego pragnie, to stopniowo sam nie wie już, czego naprawdę chce.
— Haruki Murakami
Reposted frominto-black into-black viafremde fremde
Bilora
Bo kiedy przyjaciele, najbliżsi bodaj, rozłączą się na czas dłuższy, zawsze daje się odczuć za ponownym spotkaniem pewną obcość, pewne oddalenie. Jedno z dwojga uważa stale, że to drugie nie jest takie samo. Jest to całkiem naturalne i nieuniknione. Człowiek zawsze posuwa się naprzód, lub się cofa, nie stoi w miejscu. Ale któż z nas zdoła się oprzeć uczuciu przykrego rozczarowania stwierdzając, że nasz przyjaciel nie jest już i nie może nigdy więcej stać się takim, jakim był ongi; któż z nas nie zmartwi się, jeśli nawet ta zmiana jest postępem?
— L. M. Montgomery "Dorosłe życie Emilki"
Reposted fromdreamadream dreamadream vianowaczi nowaczi

February 23 2019

Bilora
Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? [...] Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko.
— jodi picoult
Reposted fromxcvbz xcvbz vialeksandra leksandra
Bilora
Opiszesz mi pokrótce, jak wygląda Twoje życie, Twoje mieszkanie, Twoje drogi, Twój widok z okna, jedzenie, abym mógł trochę z Tobą współżyć, dobrze?
— Franz Kafka
Reposted frompasazerka pasazerka vialeksandra leksandra
Bilora
3469 0d0e 500
Bilora
Dopiero próbując wejść w relację z kimś nowym zauważamy jak nam inni nasyfili w głowach.
— Sabina Rybak
Reposted fromtobecontinued tobecontinued viaunusual unusual
Bilora
"Jest taki rodzaj samotności, wynikający z poczucia niezrozumienia, gdy się wie rzeczy, o których inni nie wiedzą, i nie bardzo jest to komu przekazać, bo w gruncie rzeczy nie bardzo to innych interesuje".
— Ryszard Kapuściński
Reposted fromhelven helven viaunusual unusual
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl